W trzecią pełnię po równonocy wiosennej, ostatnią pełnię wiosny, świat wokół nas zazieleni się, rozkwitnie, zabrzmi śpiewem. Wówczas to w owidzkim grodzie, mogącym posłużyć Ci za wehikuł czasu do X wieku, wkroczy w nasze grono orszak panien z mieczami. Oto przybywają Leli i Łado.
Cóż za dziw? – spytasz. Nie ma czego się bać ani dziwić. Wszak to obrzęd naszych przodków. Chodź, spójrz, przejdź przez zieloną bramę z szarej codzienności do przestrzeni świętej, w boski czas. Zobacz, jak siłą ludzkich rąk wzniecamy żywy ogień. Chwyć za przyjazną dłoń w wirze korowodu. Czy to teatr, zabawa? Skądże, jesteśmy poważni jak sędziwy Dąb Bartek. Podczas Stada masz okazję zyskać też sporo wiedzy wykładowej i warsztatowej. Co potem? Podczas święta życia i odrodzenia, kości nie mogą zastygnąć – oto podnosi się gwar igrzysk, zaczynają się popisy siły i zręczności. Wieczorem siądź przy ogniu, zanurz się w opowieściach i pieśniach o czasach przodków i Starych Bogów. Chcesz dowiedzieć się, w jakie jeszcze doświadczenia obfituje ten jeden w roku czas Stada?

Zapraszamy do Grodziska Owidz – niezależnie, czy chcesz uczestniczyć z pełnym zaangażowaniem, czy jedynie przyglądać się z boku, wachlując się liściem paproci.

 

Chcących się wnikliwiej zapoznać z obrzędowością i specyfiką Święta Stado zachęcamy do lektury artykułu profesora Krzysztofa Brachy: „SŁOWIAŃSKIE ŚWIĘTO WIOSENNE »STADO«” (str. 52 i dalej).

A tak świętowaliśmy w 2016 roku – na pierwszym Święcie Stado: