W trzecią pełnię po równonocy wiosennej, ostatnią pełnię wiosny, świat wokół nas zazieleni się, rozkwitnie, zabrzmi śpiewem. Wówczas to w owidzkim grodzie, mogącym posłużyć Ci za wehikuł czasu do X wieku, wkroczy w nasze grono orszak panien z mieczami. Oto przybywają Leli i Łado.
Cóż za dziw? – spytasz. Nie ma czego się bać ani dziwić. Wszak to obrzęd naszych przodków. Chodź, spójrz, przejdź przez zieloną bramę z szarej codzienności do przestrzeni świętej, w boski czas. Zobacz, jak siłą ludzkich rąk wzniecamy żywy ogień. Chwyć za przyjazną dłoń w wirze korowodu. Czy to teatr, zabawa? Skądże, jesteśmy poważni jak sędziwy dąb Bartek. Podczas Stada masz okazję zyskać też sporo wiedzy wykładowej i warsztatowej. Co potem? Podczas święta życia i odrodzenia, kości nie mogą zastygnąć – oto podnosi się gwar igrzysk, zaczynają się popisy siły i zręczności. Wieczorem siądź przy ogniu, zanurz się w opowieściach i pieśniach o czasach przodków i Starych Bogów. Chcesz dowiedzieć się, w jakie jeszcze doświadczenia obfituje ten jeden w roku czas Stada?